środa, 11 stycznia 2012

;(

Czasami wydaje mi się ,że ktoś cię lubi a tak nie jest -.-" 
Słowa ,które ktoś wypowiada publicznie są w stanie zaboleć ,a nie spodziewasz się od czyich ust mogą one zaistnieć...Moja była naj z msp na blogu ujęła takie zdanie:
"Przepraszam Lynz. Ale moje odejście dla niej będzie w pewnym sensie korzystne. Smutne to... Ale wiem, że byłam Twoją naj z przymusu i Ty prawdopodobnie nigdy nie chciałaś być moją naj. ;/ "


I co powiecie? 
Miło...wiem... ;( 
Tak a propo's to ja ci kiedyś zaproponowałam naj ,bo myślałam że i tobie na tym zależy ;/ Jeszce kiedyś na starym blogu pisałaś coś zupełnie odmiennego.Ale cóż ...chyba się pomyliłam...zresztą wszystko się zmienia...nic nie dzieje się bez przyczyny 
Może po prostu ty zaprzyjaźniłaś się z kimś bardziej zbliżonym swoim oczekiwaniom np. zainteresowania,muzyka,styl,poglądy
Ja byłam dość odmienna ...
Trochę nas różniło właściwie 
Dlatego lepiej że jak kiedyś zaproponowałam tak po tym wpisie na twoim blogu po prostu zerwałam bycie naj bo to nie ma sensu ... 
Być może zdajesz sobie z tego sprawę 
Może też jakoś stosunki się między nami ochłodziły ?!Nie mam pojęcia 
Ale stwierdzenie ,że byłaś moją naj z przymusu cholernie zabolało bo nienawidzę kłamstwa .Mogłaś mi to od razu powiedzieć i po prostu , prosto z mostu objaśnić do  Ja cb naprawdę lubiłam i szanowałam chcę tylko tyle powiedzieć ,że mimo wszystko nie będę się zachowywała jakoś inaczej wobec cb choć nie ukrywam żalu...
Zostawię tę sprawę po prostu bez jakiegokolwiek komentarza i szukania winnego 
Ale poczułam się jak ostatnia świnia trochę przez to co widziałam...




Napiszę coś jutro bo aktualnie brak mi chęci i weny 







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz